Wspomnienia z wakacji i indywidualnej podróży do przepięknego zakątka Dalmacji, podzielę na dwa rozdziały: 1. przejazd autem nowymi autostradami przez Czechy, Austrię i Słowenię, następnie dwa promy na wyspę Korcula.
Zaznaczam, że był to kolejny już dziewiąty wyjazd do tego przepięknego rejonu świata. Wyprawa przygotowana została perfekcyjnie, łącznie z rezerwacją noclegu tranzytowego za pośrednictwem internetu, na terenie Słowenii w Mariborze Motel Pri Lesniku, gorąco polecam bardzo piękne miejsce
blisko tuż po przekroczeniu granicy Słoweńsko-Chorwackiej,tanio i dobre jedzenie. Na terenie Polski w PZM zakupiłem opłaty drogowe i ubezpieczenie dodatkowe na tranzyt i bagaż. Niespodzianką dla mnie był nowy odcinek Słoweńskiej autostrady, nie umieszczony w automapie nawigacji. Wcześniej także południowa obwodnica Wiednia również nie była umieszczona w nawigacji. Informacja dla turystów podróżujących tą trasą, lepiej wybrać
drogę lądowa do miejscowości OREBIC na PŁW. Peljesac niż czekać wogromnej kolejce w Ploce do Płw. Peljesac. z Orebic-a prom do Korculi zabiera wszystkich oczekujących i podróż trwa ok. 1 godz. 2.Pobyt w Lumbardzie
dość sennym miasteczku w apartamentach Lina tuż nad Adriatykiem,to już sama
przyjemność. Traktowałem to miejsce jako bazę do wielu wycieczek po okolicach. Między innymi kolejny raz odwiedziłem Dubrownik i jego przepiękne zabytki. Powrotna droga została przeze mnie zaplanowana z noclegiem w Czechach w okolicy Ołomuńca.Następna uwaga ok 20:00 zastałem hotel,zamknięty pomimo wcześniejszej rezerwacji i bez możliwości skorzystania z jedzenia.Dobrze że był podany telefon i można było wezwać dozorcę, aby otworzył pokój. Pierwszy raz w życiu nocowałem w hotelu zamkniętym od zewnątrz. Tego tranzytu nie polecam! Dwa lata wcześniej tam nocowałem bez żadnych uwag i przyjęty zostałem bardzo serdecznie. greg101
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz